niedziela, 9 kwietnia 2017

#29

Czym jest pisanie?
Dzieleniem się

Dokładnie tak. Pisanie to nic innego jak właśnie dzielenie się. Czym dzieli się autor z Wami? Otóż, każdy jeden autor i to niezależnie od tego czy wydany przez duże lub mniejsze wydawnictwo, czy czysty amator, to po prostu człowiek dzielący się z czytelnikami tym co przez jakiś czas miał na własność.
Pisanie zaczyna się na długo przed tym zanim ułoży się myśli w słowa. Pisanie, to nie tylko stawianie liter. Pisanie to z początku wyobrażenie sobie czegoś i przeżywanie tego. Pisanie zaczyna się w wyobraźni.
Na początku powstaje historia, którą układa się w swojej głowie. Przeżywa się ją na swój sposób. Wyobraża sobie dalsze losy wymyślonych przez siebie bohaterów. Każdy człowiek mógłby na tym poprzestać, w końcu każdy ma jakąś wyobraźnie, a nie każdy się nią dzieli z innymi. Autor jednak postanawia przekazać swoje emocje innym. Tworzy więc opowieść, która opowiada „jego sen” i w ten sposób pozwala czytelnikom na przeżywanie tego samego co on przeżył, gdy to wszystko było jeszcze tylko wyobrażeniem, gdy jeszcze nie było ubrane w słowa. Tak jest jednak tylko w teorii, bo w praktyce każdy czytający przeżywa tę samą treść na swój sposób. Wszystko jednak zawsze zaczyna się od wyobraźni autora i gdyby nie ona, to nie byłoby tych emocji, tych myśli, tych odczuć..
Pewnie zastanawiacie się jak odebrać ten powyższy tekst. To wasza rzecz jak go odbierzecie. Ja mogę jedynie dodać od siebie, że właśnie dlatego zaczęłam pisać, bo chciałam podzielić się z innymi moimi myślami, moimi emocjami, pewnymi wydarzeniami, które były wytworem mojej wyobraźni. Dziś postanowiłam, że będę pisać zawsze, dopóki będę żyła, nawet jeśli złamanego grosza nigdy mi to nie przyniesie. Tu nie chodzi o sławę, pieniądze, wydanie książki. Tu chodzi o spisanie marzeń, fantazji, obaw. O podzielenie się tym wszystkim z każdym kto będzie miał ochotę po to sięgnąć. Miło byłoby więc wiedzieć, że tu jesteście. Miło byłoby się dowiedzieć jak Wy moje teksty odbieracie, w jaki sposób przeżywacie spisane przeze mnie historie.
Ten post to też taki apel do Was, byście nie bali się wypowiadać, dyskutować, dawać znaku o swojej obecności. Tak naprawdę dla żadnego autora, który szanuje siebie, swoją twórczość i czytelników, nie liczą się statystyki, czyli ani liczba wejść, ani ilość odsłon danego postu. Liczą się ludzie i zawsze to oni się liczyli, to dla nich dana historia została spisana, to z Wami autor zechciał się nią podzielić. To jest właśnie w pisaniu najpiękniejsze – iście jakąś drogą z własnej wyobraźni i oprowadzanie po niej tylu ludzi naraz.

4 komentarze:

  1. Jestem z tobą caly czas.Przywiązałam się do twoich postaci w opowiadaniu :D Masz świetną wyobraźnię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się z tego, że nadal ze mną jesteś :)

      Usuń
  2. Ja jako tako jestem, gdzies tam sie szwedam, nie uciekam, ale na razie nie mam duzo czasu. Wroce w pelni jak mi sie zycie prywatne unormuje, bo na razie zyje na walizkach, a roboty od cholery, a teraz jeszcze mnie znow choroba bierze... Ale jestem i bede! Zawsze wracam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ostatnio z czasem mam na bakier. Chyba się nigdy z sobą nie zaprzyjaźnimy (ja i czas).
      Czekam więc na twój powrót. Ja sama będę aktywniejsza w blogosferze dopiero w maju albo czerwcu.

      Usuń