Autorka tego bloga należy do grupy „Projekt Prozaicy”, z tego też powodu strona korzysta z płatnych linków. Ujmując to krócej i bardziej zrozumiale – autorka zarabia, a czytelnicy nic na tym nie tracą. Te linki są całkowicie bezpieczne dla komputerów, tabletów i smartphone-ów pod warunkiem, że postępuje się zgodnie z instrukcją, czyli nie klika w reklamy, nic nie ściąga na swój sprzęt, a jedynie odczekuje symboliczne pięć sekund i przechodzi dalej. Za wszelkie utrudnienia autorka bloga przeprasza, za waszą aktywność jest wdzięczna, a prywatnie pozdrawia i życzy dobrej zabawy podczas czytania.

Link do instrukcji – KLIK

Prawa autorskie i regulamin

Wszelkie prawa zastrzeżone
Właścicielem opowiadania, powieści, postów jest autor

Treści zamieszczone na blogu podlegają ochronie praw autorskich. Wszelkie prawa zastrzeżone. Jakiekolwiek kopiowanie, reprodukowanie, publikowanie ich bez zgody autora jest surowo zabronione. Nieprzestrzeganie poniższych zasad może być przyczyną skierowania wniosku o złamaniu praw autorskich do sądu.
Wiem, że takie prawo dopuszcza cytowanie i analizowanie tekstów. Mam jednak nadzieję, że wszyscy tutaj jesteśmy na tyle kulturalni i normalni, by nie czynić niczego na siłę. Zrozumcie, że autorka tego bloga sobie nie życzy, by ktokolwiek robił analizy jej tekstów, betował je lub poddawał recenzjom, a następnie publikował to na innej (swojej lub cudzej) stronie. Jeśli chcesz czegoś takiego dokonać, to najpierw zapytaj o zgodę.
Bloga odwiedza ten kto chce, ja nikogo do czytania nie zmuszam, więc jeśli ktoś czuje się nieszanowany z tego powodu, że publikowane teksty nie przeszły profesjonalnej korekty, to niech lepiej sobie odpuści. Ja nie mam zamiaru podejmować się współpracy z gimnazjalnymi betami, a na zatrudnienie profesjonalnego korektora mnie nie stać. Poza tym, to amatorski blog, więc taki wydatek jest całkowicie zbędny. Natomiast nastawienie na perfekcję i bezbłędność w przypadku opowiadań blogowych jest zwyczajnie nie na miejscu.
Od razu dodam też, że szanuję krytykę, nie obrażam się o nią, co najwyżej nie z każdą się godzę, bo nie muszę. Jednak i w tym przypadku ponownie kładę nacisk na to, że to amatorska twórczość, a nie książka, która przeszła przez kilka par oczu, została poddana korekcie i wydana przez wydawnictwo. Jestem otwarta na wymianę opinii i poglądów, ale uprzedzam, że tylko pod warunkiem, że taka dyskusja toczy się na pewnym poziomie, a przy tym obie strony wykazują się wysoką kulturą osobistą. Nie pozwolę na to, by na moim blogu, ktokolwiek obrażał mnie lub innych. Takie komentarze po prostu nie zostaną przeze mnie zatwierdzone (opublikowane).
Na chwilę obecną staram się tworzyć ciekawe opowieści z realnymi postaciami i zawiłą fabułą, i to jest dla mnie teraz najważniejsze. W moich opowiadaniach mogą więc występować błędy interpunkcyjne, drobne potknięcia oraz literówki. Zdaję sobie sprawę ze swojej omylności, ale nie mam ambicji, by zostać perfekcjonistką ani nie chcę dążyć do doskonałości.
Pracuję nad tym, by mój styl był lepszy, a błędów coraz mniej, ale to nie znaczy, że będę edytowała każdy opublikowany post po sto razy tylko dlatego, że ktoś się czegoś dopatrzy, zwłaszcza, że nigdy nie ma się pewności czy ten ktoś ma naprawdę rację, a ja nie zawsze mam czas i ochotę to sprawdzać. Niestety, dopadła mnie dorosłość i blogowanie ma być dla mnie odskocznią od obowiązków i pracy, a nie kolejną pracą i nowym obowiązkiem. Tworzenie ma dawać mi frajdę, to taki mój świat, którym dziele się z innymi. Od początku, gdy tylko zaczęłam publikować, byłam zdania, że robię to dla tych, którzy chcą czytać, nie czują się do tego zmuszani, zostają przy moich opowiadaniach na dłużej, bo coś ich w nich urzekło, coś im się spodobało. Całą resztę mam po prostu gdzieś, bo ja ich nie zapraszałam i nie ma konieczności, by swój wolny czas marnowali na coś co im się nie podoba, a przy okazji pluli tutaj jadem. Moim zdaniem nie o to chodzi w zabawie. Piszę dla tych, którym zaglądanie tutaj daje frajdę podobną do mojej, gdy to tworzę. Jeśli nie jesteś taką osobą, jeśli oczekujesz czegoś więcej, to cóż... bibliotek wiele na mieście, zawsze możesz coś wypożyczyć.
Wiedz, Czytelniku, że pozostając na tej stronie, akceptujesz powyżej wypisane prawa autorskie i regulamin. Życzę ci miłej zabawy i mam nadzieję, że ten blog będzie dla Ciebie taką przyjemną chwilą wolną w ciągu dnia lub nocy, czyli tym samym czym jest dla mnie.
Miłej zabawy.
Pozdrawiam.

4 komentarze:

  1. "Ja nie mam zamiaru podejmować się współpracy z gimnazjalnymi betami (...)" – kwikłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz prawo mieć na ten temat inne zdanie, własne, ale nie możesz nikogo zmuszać do tego, by wyznawał Twoje poglądy. Jeśli tobie taka współpraca odpowiada, to śmiało, korzystaj z niej. Mnie nie odpowiada, więc korzystać z niej nie zamierzam.

      Usuń
    2. Problem w tym, że większość bet dostępnych w blogosferze dawno skończyła szkoły średnie, a część nawet studia :)

      Usuń
    3. Widocznie trafiałyśmy na inne strony, tam gdzie ja zaglądałam były same gimnazjalistki i dziewczynki z liceum. Jednak nawet jakbym trafiła na inną stronę, to nie zmienia faktu, że nie mam zamiaru z takiej pomocy korzystać. Moje opowiadania, to opowiadania blogowe, pisane dla frajdy autora i czytelników, publikowane nieodpłatnie i nie widzę sensu, by angażować w ich tworzenie większą ilość osób, tylko po to, by przecinek był w odpowiednim miejscu czy, by literówek było o kilkanaście mniej. To byłaby zwyczajnie zbyteczna przesada, przynajmniej w mojej opinii.

      Usuń